Słodka Albania

Całkiem niedawno zapraszałam na kawę. Teraz zapraszam na… coś słodkiego, bo desery w Albanii to osobny temat. Cukiernie wyglądają absolutnie obłędnie i wielokrotnie przez kilka minut nie wiedziałam co wybrać, jeśli akurat jakimś cudem nie miałam apetytu na kultowe Trileće czyli biszkopta nasączonego trzema rodzajami mleka z grubą polewą z płynnego karmelu. Ciasto w niektórych krajach bałkańskich robi zawrotną karierę mimo, że pochodzi z Ameryki Południowej. Continue reading „Słodka Albania”

Wegetariańska Albania

Bardzo dużo piszę o przysmakach, jakimi można zajadać się w Albanii, ale wiem, że jest grupa osób, która z różnych powodów nie jada mięsa, ryb i owoców morza.

Przede wszystkim dieta wegetarianina nie musi się kończyć na byrku, o każdej porze dnia i nocy! Faktycznie kuchnia wegetariańska, a raczej jej założenia nie są dla wszystkich Albańczyków w pełni zrozumiałe, ale można sobie spokojnie poradzić i nie chodzić głodnym. Nie musi być też nudno i monotematycznie. Pamiętajmy, że czasem pytanie czy jakieś danie jest wege może skończyć się fiaskiem, bo „ryba to nie mięso”, albo zupa na mięsnym lub rybnym bulionie to też „przecież nie zbrodnia”. Co mogę polecić jaroszom? Continue reading „Wegetariańska Albania”

Rosół, a sprawa polska

W swojej pracy przewodnika często słyszę bardzo różne pytania. O najpopularniejsze imiona albańskie. O to do czego podobny w sumie jest ten dziwny język. Z którego wieku pochodzi twierdza w Beracie. Albo gdzie kupić marihuanę.

Pośród tych ciekawostek kulturalno – przyrodniczych bardzo często pojawia się też taka refleksja „Pani Izo, a jak w ogóle się żyje w Albanii?” Zawsze uśmiecham się i trochę nie wiem co powiedzieć. Bo to jest tak trochę jak z rosołem. Tak, jak z rosołem. Continue reading „Rosół, a sprawa polska”