Podsumowanie sezonu 2018!

W tym roku przyznam, że na podsumowanie sezonu 2018 nie mam zbyt wiele czasu, bo… gonią mnie już plany na rok 2019! W ciągu kilku ostatnich miesięcy działo się jednak tak dużo, że nie można tego pominąć. Przed Wami skrót najważniejszych wydarzeń minionego lata plus ogromna galeria! Rozpoznacie siebie na zdjęciach? 🙂

Prawdziwe biuro w Golem

W czerwcu z internetu przeniosłam się do niewirtualnej rzeczywistości i otworzyłam stacjonarne biuro, z którego jestem naprawdę dumna. Dawno temu w mojej pierwszej prawdziwej pracy zazdrościłam mojej szefowej, że znalazła swoją niszę i obiecałam sobie, że ja też kiedyś wejdę do pustego pomieszczenia, gdzie nie będzie nic i stworzę wszystko od podstaw.

Klienci przychodzili czasem pytać o radę, dowiedzieć się podstawowych rzeczy o okolicy lub ogólnie o Albanii. Jednak spotkanie na żywo z drugim człowiekiem procentuje dlatego, że większość wychodziła z ofertą i później wracała żeby kupić wycieczki fakultatywne. Oczywiście wielka w tym zasługa Marii, która nad tą przestrzenią czuwała.

W 2019 roku biuro będzie działać ze zdwojoną siłą 🙂

 

 

Prawdziwe JEEP SAFARI

W moim życiu bardzo często jest tak, że pasja idzie w parze z pracą. Pomysł zakupu aut, żeby robić „jeep safari” pojawił się dość spontanicznie w rozmowie z przyjaciółką. Przecież sama uwielbiam szalone trasy, bezdroża etc. – dlatego postanowiłam iść w tym kierunku! Znów też w mojej głowie pojawiła się iskierka przekory, że nie będę robić tego jak wszyscy! Wiosną przejechałam chyba wszystkie wertepy wokół Golem żeby wybrać trasy, które są faktycznie emocjonujące i pokazują Albanię zupełnie z innej strony. Nie interesowała mnie komercyjna opcja, gdzie jazda bezdrożami to fragment szutrowej drogi, a do atrakcji i tak trzeba dojechać 100 km autostradą. Poszłam pod prąd i opłacało się, bo opinie o tej wycieczce są szalenie entuzjastyczne! Podsumowanie sezonu 2018 dla jeep safari jest fantastyczne!

W 2019 roku… co ja gadam! Już kupiliśmy kolejne autko! W planach nowe trasy i przygody! W 100% autorskie i prawdziwe. Więc śledźcie naszą stronkę JEEP SAFARI!

 

 

Prawdziwe kłamstwa

Staram się nie nawiązywać do czarnego PR, bo jak się dotknie zepsutego jajka to ani zapach ładny, a jeszcze można się ubrudzić. Odniosłam się do tego w wywiadzie dla Wirtualnej Polski:

Jak jest pani odbierana jako Polka, która wybrała Albanię jako miejsce do życia?

Na początku byłam odbierana jak zjawisko, dziewczynka, blondynka, która „przyjechała do nas, pisze bloga, interesuje się naszą kulturą i naszym językiem”. Kiedy zaczęłam się uczyć albańskiego, wiele osób było zachwyconych, że mówię po albańsku, a mówiłam 15 słów na krzyż. I to było fantastyczne. Pracując w tym kraju, przechodziłam każdy szczebel kariery, zaczęłam od rezydentury, byłam pilotem wycieczek, w końcu założyłam własne biuro podróży. I kiedy właśnie założyłam własną działalność i zaczęłam być zupełnie niezależna to pojawiło się bardzo wiele negatywnych komentarzy na mój temat: „Nie jesteś Albanką, nie możesz oprowadzać po naszym kraju, nie możesz wiedzieć takich rzeczy o naszym kraju co my. Nie byłaś tu np. w 1997 r., to nie możesz o tym opowiadać, bo nic o tym nie wiesz”. Tego typu opinie pojawiły się odkąd stanęłam na własnych nogach. A przecież jestem osobą, która ma zarejestrowaną firmę, która tu pracuje i która wiąże swoją przyszłość z tym miejscem. Albańczycy są bardzo wrażliwi na konkurencję. Nie sądziłam, że po latach promocji tego kraju spotka mnie coś podobnego. Teraz Albania przeżywa ogromny boom turystyczny, znajdzie się miejsce i dla mnie, i dla innych przewodników czy biur. Jestem małą firmą, na pewno nie połknę całego rynku turystycznego.

W tym roku dowiedziałam się, że mam męża albańskiego mafioza, że zostałam pobita przez konkurencje, że zmieniłam Vlorę na Durres, bo tam chcieli mnie zabić, że jestem w Albanii nielegalnie, że chodzę po plaży i siłą porywam turystów na wycieczki etc. Uśmiecham się do tych wszystkich bredni, bo przewodnicy dla których jestem za mało albańska nadal biegają w krótkich spodenkach, a ja mogę pochwalić się swoim własnym biznesem i bardziej dojrzałymi aspiracjami.

Jak będzie w 2019 roku? Więcej uśmiechu, spokoju i pracy (zawodowej i nad sobą) – tego życzę oponentom! Pojawi się ich jeszcze więcej – tak działa rynek. Na to również jestem przygotowana!

 

Prawdziwy przewodnik

Wydanie przewodnika było dla mnie wielkim sukcesem! Ale największą satysfakcją było to jeśli na wycieczce ze mną pojawiały się osoby, które miały go pod pachą! O książce więcej przeczytacie we wpisie Jak napisać przewodnik? Dla mnie to również kolejny kamyczek do ogródka z kwalifikacjami i mocny punkt dla Mojej Albanii.

Czy coś napisze w 2019 roku? Wszystko wskazuje na to, że tak, ale to na razie faza planów.

38473811_1893856327302535_6981853545947463680_n

Prawdziwe statystyki

Na blogu podobnie jak w 2017 roku przekroczyłam zeszłoroczny wynik z całego roku już w lipcu. Podsumowanie sezonu 2018 w słupkach wygląda tak:

Natomiast obserwując sprzedaż wycieczek fakultatywnych to najpopularniejsze były: Tirana i Kruja, Macedonia oraz Berat. Do Tirany oraz Beratu pojechało ponad 2 razy więcej turystów niż w zeszłym roku! Do Macedonii 3 razy więcej! Vlora też zanotowała podwójny wzrost. Kosowo w zeszłym roku nieśmiało zaczynało i w tym roku mimo że nie każdy termin wypalił to zainteresowanie było kilkukrotnie większe. Wprowadziliśmy dwie nowości: rejs na jeziorze Koman oraz jeep safari „Prawdziwa Albania”! Okazały się strzałami w dziesiątkę.

Jak nasza oferta będzie wyglądać w 2019 roku? Klasyki pozostaną w ofercie w niezmienionej cenie, ale mamy już kilka pomysłów na nowe programy, promocje i małe rewolucje. Będziemy chcieli jeszcze mocniej zaakcentować to, że nie organizujemy wyjazdów masowych, że najważniejsza dla nas jest jakość i że z nami można zobaczyć coś wyjątkowego!

Na profilu na facebooku ukazało się kilkadziesiąc super opinii! Jesteśmy z nich bardzo dumni! Bardzo DZIĘKUJEMY za zaufanie oraz polecanie nas! Nie ma większej satysfakcji jeśli podsumowanie sezonu 2018 może zawierać takie rekomendacje!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Prawdziwa ekipa

Last but not least czyli najlepszy zespół! Kiedyś pracowałam sama, bo Moja Albania była tylko skromnym blogiem. Teraz największą radochą jest patrzeć i czytać, że Moja Albania jest super ze względu na ludzi, którzy dla niej pracują! Dziękuję za te ponad 5 miesięcy genialnej współpracy! Wyśpijcie się, bo sezon 2019 zacznie się szybciej niż myślicie! Już pierwsze wpisy do terminarza są poczynione!

Jeszcze raz DZIĘKUJĘ!

W rolach głównych wystąpili:

Elion, Maria, Justyna, Karolina, Ania W., Ania S., Ania Ś., Lidka, Piotrek,  Ili, Endri, Gleni, Bruno, Denis, Artur, Edison, Teuta Boat, Petrit i Muharrem Cobo, ekipa Bunk’ark, Muzuem Onufriego w Beracie, bracia Marku z Ferry Berisha…

 

 

Jak napisać przewodnik po Albanii?

Propozycja napisania przewodnika spadła na mnie w środku sezonu. W największym kotle wycieczek i oprowadzania. Podchodziłam do tematu sceptycznie i tak naprawdę zastanawiałam się czy gra jest warta świeczki. Przewodnik po Albanii? Masa roboty, żadne wielkie kokosy, ale chyba jednak snobizm posiadania „własnej książki” wygrał. Continue reading „Jak napisać przewodnik po Albanii?”

Poznajcie NAS!

Już drugi sezon Moja Albania jest w pełni legalnie działającą firmą, a nie tylko jednoosobowym blogiem! Zanim się skontaktujecie z nami i pojedziecie na wycieczki fakultatywne poznajcie szaloną, babską ekipę Mojej Albanii! Continue reading „Poznajcie NAS!”

Kaniony rzeki Osum

Pierwsza część mojego majówkowego wypadu to Berat oraz kaniony rzeki Osum. W kolejnych wpisach przeniesiemy się do Permetu i okolic. Będzie grzecznie, ale i trochę ekstremalnie. Continue reading „Kaniony rzeki Osum”

Przewodnik po KORFU!

Przed Wami przewodnik po Korfu autorstwa specjalistki Doroty z bloga Sałatka po grecku! Nasze historie są podobne, bo nagle okazało się, że nasze miejsce na Ziemii jest w tej cieplejszej części Europy. Dużo nas łączy, bo Dorota również prowadzi wycieczki i jest przewodnikiem! Continue reading „Przewodnik po KORFU!”

Albania za darmo? – antyporadnik

Podróżując każdy liczy się z kosztami. Fajnie dostać coś za darmo, przenocować na dziko czy zminimalizować koszty. Pamiętajmy jednak, jak cienka jest granica w byciu oszczędnym, a byciu cwaniakiem. Continue reading „Albania za darmo? – antyporadnik”

Theth

Na trasie do Theth znajduje się tablica upamiętnająca Edith Durham słynną badaczkę Bałkanów. Ostatnią wolą zmarłego niedawno albanologa Roberta Elsie było właśnie tam spocząć. Marubi poświęcił większość swego życia portretowaniu górali. Co takiego jest w górach albańskich, że człowiek się zupełnie zatraca? Continue reading „Theth”

Tirana i co dalej?

Czasy szczęśliwie się zmieniły i pojawia się coraz więcej lotów do Tirany. Zwłaszcza w okresie letnim można wykorzystać sieć charterów, którymi posługują się duże biura podróży i przylecieć do Albanii. Nawet jeśli przylecimy gdziekolwiek indziej, bardzo często przygodę z Albanią zaczynamy właśnie w stolicy. Dziś będzie dużo rad dla osób, które nagle znajdują się w szalonej, albańskiej rzeczywistości i zaczynają przygodę z tym krajem.

Continue reading „Tirana i co dalej?”

Kiedy jechać do Albanii?

Pośród pytań dotyczących gdzie i jak wybrać się do Albanii pojawiają się pytania o termin. Oczywiście najpopularniejsze są wakacje, ale postanowiłam zrobić taki krótki przegląd albańskich pór roku. Continue reading „Kiedy jechać do Albanii?”

Dymijë e shtatëmbëdhjetë czyli Do siego roku!

Niby wpisy podsumowujące czasem są takie trochę wydumane. Jednak ja mogę powiedzieć, że to co zamieściłam wczoraj miało ogromny wpływ również na moje życie i pracę. Ciężko zebrać w jedno klarowne podsumowanie mój prywatny rok. Na pewno dużo napisałam w posumowaniu sezonu, bo dla mnie rok dzieli się na przed sezonem i po sezonie. Sylwester mógłby wypadać w sierpniu niczym w filmie „Lejdis”. Fajne jest to, że we wszystkich opisanych przeze mnie wydarzeniach mogłam dość świadomie uczestniczyć będąc na miejscu. Kibicowałam z Albańczykami drużynie na EURO, żegnałam starego ambasadora i witałam nowego, próbowałam zrozumieć dyskusje o reformie sprawiedliwości i klęłam jak szewc słysząc o pomysłach elektrowni wodnej w Valbonie. Continue reading „Dymijë e shtatëmbëdhjetë czyli Do siego roku!”