Albania – najczęściej zadawane pytania!

Planując wakacje każdy potrzebuje jak najwięcej praktycznych informacji dotyczących kraju, do którego się wybiera. Przed Wami odświeżone i uzupełnione FAQ 🙂 Myślę, że przyda się do planowania wakacji w Albanii!

1. Pieniądze 🙂 Ile zabrać? Co zabrać? Jak wymienić? Wypłacić? Zapłacić?

Waluta.

Albania jest krajem dość tanim. Walutą jest tam LEK, który w Polsce nie jest powszechnie dostępny. Dlatego warto zabrać EURO (lepiej Euro niż Dolary!), którymi po pierwsze w większości miejsc można płacić oraz które łatwo jest wymienić w kantorach.

Aktualny kurs to ok 120-123 leków = 1 euro.

W każdej trochę większej miejscowości znajdziemy kantor lub bank. Podobnie jest też z bankomatami. Mastercard i Visa.

W mniejszych miejscowościach, gdzie nie ma kantoru zwyczajowo można wymienić pieniądze np. w sklepie. Jest to oczywiście droga nieoficjalna.

Jeśli kupujemy coś i płacimi w euro w większości przypadków resztę dostaniemy w lekach. Jeśli jest to początek wypoczynku to bardzo fajnie, ale uważajmy w ostatni dzień żeby nie zostać ze zbędną gotówką 😉

Nadal mniej popularna jest płatnośc kartą, chociaż i to zmieniło się w ostatnich latach i coraz więcej restauracji i sklepów posiada taką możliwość płatności!

(w maju będą gotowe nowe listy cen w Albanii na 2020 r 🙂 )

2. Sklepy.

Zarówno małe sklepiki, warzywniaczki jak i duże markety. W mniejszych płatność gotówką, natomiast w marketach można płacić kartą. Z bardziej znanych sieciówek jest m.in. SPAR i popularny włoski Conad. Znane w Albanii marki jak EXTRA MARKET też mogą być tańsze i bardzo dobrze zaopatrzone.

3. Dowód czy paszport?

Żeby dojechać do Albanii wystarczy dowód osobisty. Jedynym wyjątkiem jest sytuacja, kiedy wybieramy się do Albanii przez Kosowo – wtedy musimy mieć paszport lub biometryczny dowód osobisty.

PRZEPISY GRANICZNE – WSZYSTKIE W JEDNYM MIEJSCU: ALBANIA I KOSOWO!

4. Gniazdka są takie same jak w Polsce.

5. Proszę się nie bać kuchni albańskiej, gdyż opiera się przede wszystkim na tradycji śródziemnomorskiej i bałkańskiej. Dlatego będzie podobna jak w Grecji, Włoszech, Chorwacji czy Czarnogórze. Jest smacznie, kucharze są świetni, a restauracje naprawdę na wysokim poziomie.

Wpis o kuchni albańskiej.

Kolejny wpis o albańskiej kuchni…

Dla wegetarianina…

Słodycze…

Alkohole…

Wina…

Pozostaje pytanie czy wybrać opcję All Inclusive czy zdecydować się na jedzenie w restauracjach „na własną rękę”. Osobiście jestem fanką drugiej opcji, ale wiadomo, że AI to ogromna wygoda. Nie trzeba szukać, nie trzeba nawet ruszać się z hotelu. Pamiętajmy jednak, że Albania dopiero uczy się turystyki i bufety w hotelach nie są powalające na kolana jak w Turcji czy Egipcie.

6. Hotele są na naprawdę dobrym poziomie.

Tak, jak wszędzie, trzeba oczywiście obejrzeć pokój i sprawdzić czy wszystko jest OK. Ale generalnie albański standard nie odbiega od standardu w innych krajach. Nie spotkałam się jeszcze z dobrym hotelem bez klimatyzacji czy telewizora oraz lodówki.

Przez ostatnie 3 lata obserwujemy „wyścig budowlany”. Hotele – zwłaszcza takie z czterema lub pięcioma gwiazdkami – wyrastają jak grzyby po deszczu. Robi się coraz bardziej luksusowo, złote klamki, przepych, ale też przylepianie gwiazdek według własnego „widzimisię”.

Ze względu na dużą konkurencję właściciele hoteli starają się stanąć na wysokości zadania i obsługa z roku na rok jest coraz lepsza. Również w internecie pojawia się coraz więcej opinii, zdjęć i informacji o hotelach – pozwala to wybrać hotel do nas dopasowany.

7. Kiedy jechać?

Pogoda w Albanii jest niezawodna 😉

Czerwiec i wrzesień to zwykle momenty, kiedy nie jest upalnie, ale można spokojnie zdobyć piękną opaleniznę. Zdecydowanie to również lepszy moment na intensywne zwiedzanie. Mogą pojawić się przejściowe deszcze, ale nie trzeba się martwić, że będzie tak jak nad polskim morzem. Ulewa zwykle jest intensywna, ale krótka i wszystko wraca do normy.

Osobiście najbardziej lubię czerwiec, kiedy wszystko budzi się dopiero do życia. Organizowane są pierwsze kurortowe imprezy, miasto budzi się i zaczynają się prawdziwe wakacje.

Wrzesień to moment, kiedy też nie ma tłumów, ale nie liczmy na imprezy. Wszystko powoli zaczyna się zwijać. Jest zdecydowanie spokojniej.

Lipiec i sierpień to miesiące suche i upalne, ale też najbardziej rozrywkowe. Dyskoteki, koncerty, tłumy na deptaku – to jest doskonały moment żeby zobaczyć zwariowaną i tętniącą życiem Albanię.

Macie więcej wątpliwości – zajrzyjcie TU

8. Gdzie jechać?

Zwykle pytanie jest bardziej rozbudowane 🙂

Na szczęście Albania spełnia wszystkie marzenia turysty.

Jeśli jesteśmy zmotoryzowanii mamy do wyboru i kurorty i mniejsze miejscowości Warto spróbować i kurortu i mniejszych miejscowości jak Himara czy Dhermii. Możliwości jest bardzo dużo. Czy warto jechać w ciemno? Myślę, że można wybrać taką opcję, ale w wysokim sezonie znalezienie noclegu, który w 100% będzie odpowiadał naszym potrzebą może być trudne.

Jeśli jedziemy na wyjazd zorganizowany to spośród wszystkich ofert jednak hitami są i będą Durres, Vlora i Saranda. Wybór ofert jest coraz większy, można wybrać się z największymi jak ITAKA czy TUI, można też wybrać maleńkie biuro autokarowe.

Konflikt między wielbicielami północy i południa Albanii rozpala każde forum. Polecam podejść do tej kwestii w sposób wyważony i zastanowić się czego się oczekuje, bo zarówno na północy, jak i na południu można znaleźć coś dla siebie:

PÓŁNOC

POŁUDNIE

9. Wakacje z dziećmi?

Oczywiście! Wiele hoteli posiada w swojej ofercie apartamenty 2+1 lub 2+2. Możemy znaleźć też piaszczyste plaże z łagodnym zejściem, kompleksy z basenami, także takimi dla najmłodszych. Coraz więcej ofert biur podróży ma w ofercie animacje.

Niestety nie ma jeszcze porządnego zaplecza aquaparków.

Jedzenie jest zróżnicowane i zawsze coś znajdziemy dla „Tadka-niejadka”.

Dodatkowo nasza pociecha będzie rozpieszczana 😉 Albańczycy mają strasznie pozytywne podejście do dzieci. Może to być dość upierdliwe (lub wręcz przeciwnie), bo każdy naszego potomka będzie przytulał, głaskał, poklepywał i w ogóle się nad nim rozpływał 🙂

W Albanii nie ma problemu z kupnem pieluch czy słoiczków dla dzieci! W większych miastach (Vlora, Tirana, Durres) jest Rossman, są markety SPAR czy Conad, gdzie wybór jest naprawdę duży. W mniejszych sklepikach też są tego typu rzeczy – oczywiście w skromniejszym wymiarze, ale znajdziemy wszystko co jest potrzebne maluszkowi.

10. Bezpieczeństwo

Wielokrotnie o tym pisałam. Albania jest obłożna stereotypami, ale tak naprawdę jest bezpiecznie. Wiadomo, że nie wolno zostawiać torebek czy portfeli w widocznym miejscu na plaży czy nosić pieniędzy lub komórki w tylnej kieszeni w zatłoczonym autobusie. Jednak są to zasady, które należy stosować zarówno w Hiszpanii jak i w Chorwacji.

Podkreślam! Albania nie jest krajem niebezpiecznym, w którym toczy się jakaś wojna czy działa mafia, która mogłaby zagrozić turystom. Jak każdy kraj – Albania ma swoją przestępczość, ale jest to całkowicie normalny kraj, również pod tym względem.

11. Zdrowie

Albania z Polską ma podpisaną umowę, iż w przypadku bezpośredniego zagrożenia życia, jest to pomoc bezpłatna. Jeśli chodzi o wizyty, porady i kontrole u lekarza płacą Państwo ok. 20-30 euro – kwota ta jest zwracana po wysłaniu do ubezpieczyciela w Polsce rachunków i diagnozy. To samo dotyczy wykupywanych leków.

Szpitale państwowe w Albanii nie wyglądają może super (stare łóżka, brzydkie ściany), ale pomoc jest udzielana w sposób profesjonalny. Jako rezydent miałam bardzo różne przypadki i zawsze pomoc została udzielona szybko i odpowiednio. Ostry dyżur to nie jest miejsce, gdzie chcielibyśmy się znaleźć, ale też nie zostaniemy odesłani z kwitkiem.

Jest też bardzo dużo klinik i przychodni prywatnych, gdzie można się również zgłosić.

Najczęstszą przypadłością, która może dopaść turystę jest naturalna przy zmianie klimatu i sposobu odżywiania się „jelitówka”.

Zwykle mamy przynajmniej jeden dzień z głowy, gdyż męczy nas biegunka i wymioty. Powinniśmy ratować się węglem, smektą, stoperanem etc jednak najważniejsze jest to żeby się nie odwodnić! Dlatego nawet jeśli się mamy zmuszać musimy pić bardzo dużo wody! Należy też jeść. Nie obfity obiad oczywiście, ale trzeba chrupać biszkopty lub podjadać chleb. Poza tym lepiej unikać klimatyzacji.

Drugi problem zdrowotny to… słońce. Powtarzam do znudzenia wszystkim żeby uważać z opalaniem się na plaży, ze spacerami w środku dnia…. Poparzenia słoneczne oraz alergie na słońce mogą nam spaprać i urlop i opaleniznę. Kolejna przygoda to udar słoneczny lub cieplny co kompletnie rozwala nam przynajmniej jeden dzień.

Jeśli coś nam się zdarzy – jakich dokumentów potrzebujemy? Oficjalnie do potrzebny jest paszport, ale placówki medyczne nie są tak restrykcyjne.

W prawie każdej miejscowości wypoczynkowej w okresie od czerwca do września działają również punkty pierwszej pomocy. Do takich małych przychodni można udać się i uzyskać pomoc doraźną. Mają dyżury całą dobę i pomoc jest bezpłatna. Oczywiście jeśli okaże się, że potrzebujemy leków czy kroplówki – musimy za nie zapłacić.

Apteki są praktycznie w każdej miejscowości nadmorskiej, wewnątrz kraju raczej w większych miastach. Są dobrze zaopatrzone i większość leków dostaniemy bez recepty. Oczywiście nazwy leków są inne, ale pamiętajmy, że mimo tego skład będzie taki sam. Jeśli skończy się nam lek – zanieśmy opakowanie, jeśli zapomnieliśmy go z domu lub mamy jakieś dolegliwości – możemy sprawdzić w internecie skład znanego w PL leku i pokazać w aptece.

12. Co zwiedzać?

W Albanii jest bardzo dużo dla wielbicieli różnorodnego wypoczynku 🙂

Trasy wycieczek fakultatywnych, które oprowadzam mogą być również znakomitym punktem wyjścia dla osób, które chcą zwiedzać na własną rękę.

Wycieczki fakultatywne.

13. Jakie pamiątki przywieźć?

Pierwsze co się rzuca w oczy to oczywiście wszelkie gadżety związane z flagą albańską. Zwykle każdy wyjeżdża z jakimś drobiazgiem właśnie w tym stylu.

Oczywiście tradycyjnie w sklepach z pamiątkami czy na straganikach można dostać magnesy, kubeczki, koszulki, nadmorskie obrazki z piasku i muszelek… ale największą furorę robi i tak popielniczka w kształcie bunkra! Koszt takiego cuda zależy od wielkości i wynosi od 300 do 1000 leków

Bardzo popularny jest również Koniak Skanderbeg (600-800 leków), dżem figowy (ok 400 leków), ser kackavall, oliwa z oliwek, wino, raki… i wszystko co można dostać w innych krajach bałkańskich 🙂

Tu pisałam o PAMIĄTKACH!

14. Jak jechać?

Auto, autobus, a od niedawna samolot.

Można lecieć czarterem z biurem takim jak ITAKA czy TUI lub znaleźć tańszy lot do Skopje lub Podgoricy. Można lecieć na Korfu, ale wtedy trzeba się nastawić, że minimum dwie noce możemy na greckiej wyspie (godziny lotów niekoniecznie są zgrane z promami).

W tym roku pojawiło bezpośrednie połączenie z Warszawy do Tirany.

Jedziecie autem:

Tu przeczytacie więcej na temat możliwości

15. Plaże

Na północy kraju (m.in. Velipoje, Shengjin, Durres, Golem, Divjaka) plaże są piaszczyste, dość szerokie i z łagodnym zejściem.

Na południu (m.in. Orikum, Himara, Borsh, Dhermi aż po Sarandę i Ksamil) plaże są mniejsze, „zatoczkowe”, z białymi drobnymi kamykami lub typowo kamieniste. Warto zabrać ze sobą buty do pływania.

Jeśli jesteśmy zakwaterowani w hotelu, który ma swoją plażę zwykle nie musimy uiszczać opłaty za leżaki. Jednak pamiętajmy, że zależy to od polityki hotelu.

Jeśli chcemy skorzystać z plaży np. hotelu lub restauracji jako gość musimy uiścić opłatę za leżak. Rozbieżności cen w sezonie i poza nim są ogronme, podobnie w przypadku „jakości” plaży, hotelu czy miejsca. Ceny, zwykle za dwa leżaki i parasol na cały dzień, zaczynają się od ok 500 leków (ok 4 euro) za dzień nawet do 1500 leków (ok 12 euro) co jest skrajnym przypadkiem.

W Albanii istnieją też plaże miejskie, gdzie leżaki zwykle tez są płatne, ale zdecydowanie tańsze. Zdażała się również bezpłatna możliwość korzystania z plaży publicznej, ale to zmienia się jak w kalejdoskopie.

Czy możemy przyjść ze swoim kocykiem i nie płacić za leżaki? To zależy od polityki właściciela hotelu czy restauracji. To jest biznes, więc może być sytuacja, że ktoś nam zwróci uwagę.

Czy możemy wziąć zestaw leżaków dla więcej niż 2 osób? Zwykle tak, ale nie obsiadajmy jednego leżaka w 10 osób, bo to już jest mniej mile widziane.

16. Telefony komórkowe i interenet

Od cen roamingu w Albanii bolą zęby 🙁 Jest drogo (od 5 do 7 zł za minutę)! Dlatego warto korzystać z alternatyw:

połączenia Wifi i komunikatory.

W każdym hotelu, w każdej restauracji, a nawet w mniejszych knajpkach i knajpeczkach znajdziemy Wifi. W Albanii nie musimy się martwić o dostęp do sieci.

kupno albańskiej karty.

Są 3 najbardziej znane sieci komórkowe: Vodafone, T-mobile i ALBtelecom. Wystarczy podejść do punktu sprzedaży (w kazdej większej miejscowości) z dokumentem tożsamości (najlepiej paszport) i można kupić starter, który kosztuje zwykle ok 4-5 euro. W zależności od sieci są już przy zakupie jakieś bonusy.

Bardzo popularne stały się też pakiety „wakacyjne” uszyte pod turystów, które kosztują ok 10 euro i wtedy na tydzień ma się paczki minut, smsów i przede wszystkim internetu. Sieć w Albanii działa całkiem nieźle – zasięg ucieka najczęściej w górach.

17. Czy w Albanii są komary?

Tak są i warto mieć ze sobą coś żeby je odstraszyć.

Jednak hotele i restauracje wiosną przeprowadzają specjalne opryski i dlatego dla wielu info o komarach może być zupełnym zaskoczeniem, bo nigdy żadnego nie widzieli. W Albanii jest dużo lagun, terenów podmokłych, zimy są łagodne, ale regularne opryski robią swoje.

Macie jeszcze jakieś pytania? Dajcie znać! Będziemy rozbudowywać wpis 🙂

wycieczki

2 thoughts on “Albania – najczęściej zadawane pytania!

Leave a Reply