Samochodem do Albanii – część II

W poprzednim wpisie Ania Mikołajczyk ze strony Nasze Bałkany przedstawiła pierwszą część trasy, czyli odcinej Słowacja-Węgry-Serbia. Zatrzymaliśmy się w okolicach Niszu i teraz wybierzemy: trasę przez Kosowo lub trasę przez Macedonię i Grecję! Pierwsza wymieniona opcja jest super jeśli jedziemy na północ Albanii, a druga może być świetnym rozwiązaniem dla wielbicieli Ksamilu!

(tekst zawiera lokowanie produktu)

OPCJA PRZEZ KOSOWO

DROGI: Mniej więcej na wysokości Niszu znajduje się zjazd na Prokuplje. Tak zaczynamy naszą drogę na przejście w Merdare – przez następne ok. 90 km nie znajdziemy żadnej tablicy, że jedziemy w dobrym kierunku. Trasa chwilami jest dziurawa i wąska, ale na szczęście z asfaltem. Można powiedzieć też, że jest całkiem malownicza i po drodze możemy się zatrzymać i zobaczyć tzw. Miasto Diabła czyli Djavola Varos .

Na niewielkim przejściu w Merdare należy przygotować paszport, gdyż do Kosowa możemy wjechać tylko na jego podstawie. Kupujemy tam również ubezpieczenie, ponieważ nie działa tu nasze OC i system Zielonej Karty.

Z przejścia granicznego do Prisztiny mamy wąską trasę, ale na wysokości stolicy Kosowa zaczyna się autostrada, którą z niewielkimi przerwami w zasadzie dojedziemy do wybrzeża albańskiego. Pod koniec wpisu zamieszczam kilka krótkich filmików jak wygląda ta właśnie droga po stronie kosowskiej i albańskiej.

Trasa przez Kosowo to ok. 125 km głównie autostradą Ibrahima Rugovy. Jesteśmy w stanie przejechać Kosowo naprawdę sprawnie, ale możemy zatrzymać się też w kawiarnianej Prisztinie lub pięknym Prizrenie. Tam również należy szukać noclegów – wiele hoteli znajduje się właściwie na przedmieściach Prisztiny m.in. w okolicach lotniska i Fushe Kosove.

Jest jeszcze jedna ciekawa możliwość. Specjalnie dla wielbicieli gór, którzy koniecznie chcą przepłynąć przez jezioro Koman! Wystarczy na wysokości Prizrenu zjechać z autostrady na Gjakovë, z którego przejedzimy na przejścia graniczne Qafa e Morinës lub Qafa e Prushit, a później już w kierunku Bajram Curri lub Valbony. Trasa oczywiście nie jest tak szybka i wygodna, ale też nie spodziewajmy się dzikich bezdroży. Myślę, że to dobry pomysł, jeśli chcemy wybrać się w Albańskie Alpy.

Wybierając opcję szybszą dojedziemy do przejścia granicznego Vërmicë (nazywane również Morinë ze względu na miejscowość po stronie albańskiej, ale nie mylmy jej z wymienioną wcześniej Qafa e Morinës), gdzie stronie kosowskiej trzeba okazać paszport, a albańskiej można już dowód 😉 Pierwszy przystanek możemy zrobić w okolicach Kukës, gdzie jest wiele knajpek z zupą paca i pilafem. Za Kukës przed tunelem znajdują się bramki, gdzie powinniśmy wnieść opłatę za autostradę (po albańskiej stronie Rruga e Kombit), ale mieszkańcy okolicznych miejscowości tak się zdenerwowali, że bramki rozwalili i aktualnie opłata nie jest pobierana. Jak stan rzeczy do wakacji się zmieni 5 euro kosztuje osobówka, a 2,5 euro motocykl.

PALIWO: W Kosowie i w Albanii nie ma już większego problemu z zatankowaniem LPG. W Kosowie częściej na stacji zapłacimy kartą, ale w obu krajach przyjmują euro. W Kosowie benzyna kosztuje ok 1-1,05 euro, natomiast gaz 0,6 euro. W Albanii ok. 1,3-1,4 euro benzyna, 0,6 euro gaz.

WALUTA: Kosowo euro, Albania ALL (leki), ale też przyjmują euro.

UBEZPIECZENIE: w Kosowie nie obowiązuje OC ani system Zielonej Karty. Najmniejsze ubezpieczenie kosztuje 15 euro/10 dni. W Albanii obowiązuje Zielona Karta.

Wszelkie pozostałe informacje nt. granic i ubezpieczeń w podróży do Albanii znajdziecie w tym WPISIE!

Jak naprawdę wygląda ta droga?

WIDOCZKI Z TRASY, które mogłam nakręcić rejetratorem R600 od firmy Navitel. Przyznam, że w mojej blogerskiej pracy to jest fantastyczny sprzęt, bo mogę pokazać Wam, jak najwięcej tras i uświadomić jaki jest faktycznie stan dróg w Albanii. Współpraca z korzyścią dla wszystkich 🙂





NAWIGACJA: Jeśli korzystamy z google maps możemy mieć problem z wyznaczeniem trasy przez Kosowo. Musimy podzielić ją na odcinki etc. Testując nawigację E500 nie miałam z tym problemu. Jednak, jeśli chcemy podróżować po Kosowie musimy wbić w nawigację opcję Serbii i używać tylko serbskich nazw*

OPCJA PRZEZ MACEDONIĘ I GRECJĘ od Naszych Bałkanów

Na wysokości Nisza w Serbii mamy znaki na Skopje, więc nie będziemy mieli problemu, żeby trafić na przejście graniczne Presevo/Tabanovtse. Wystarczy kontynuować podróż trasą A1.

MACEDONIA

W Macedonii sytuacja wygląda podobnie, jak w Serbii. Stan autostrad i głównych dróg jest dobry, a korzystanie z sieci autostrad jest płatne. Wysokość opłat zależy od odcinka autostrady i kategorii pojazdu. Płacić można w walucie miejscowej, czyli denarach macedońskich (MKD) lub w euro – w tym drugim przypadku opłata może być nieco wyższa. Istnieje również możliwość płatności kartą.

Kumanovo -> Miladinovci – 60 denars / 1,5 EUR
Skopje -> Petrovec – 40 denars / 1 EUR
Petrovec -> Veles – 80 denars / 1,5 EUR
Veles -> Gradsko – 60 denars / 1,5 EUR
Skopje -> Miladinovci – 40 denars / 1 EUR
Tetovo -> Gostivar – 30 denars / 0,5 EUR
Gostivar -> Tetovo – 30 denars / 0,5 EUR
Skopje -> Tetovo – 40 denars / 1 EUR
Tetovo -> Skopje – 40 denars / 1 EUR

W okresie letnim moga pojawić się korki na przejściach: macedońsko-serbskim Tabanovce-Presevo i macedońsko-greckim Bogorodica-Evzoni.

GRECJA

Po pokonaniu przejścia granicznego kierujemy się na Saloniki, a nastepnie na Janinę i Igoumenitsę. Trasa cały czas prowadzi autostradą. Ciekawą opcją jest zboczenie z głównej trasy i zobaczenie Meteorów -> http://naszebalkany.pl/grecja/meteory/

Greckie drogi są dobrej jakości. Przejazd autostradami jest płatny. Opłata pobierana jest na bramkach i zależy od kategorii pojazdu i przejechanego odcinka. Płatność tylko gotówką, taryfa w Euro.

Greccy policjanci stosują odcinkowy pomiar prędkości. Autostrada Egnatia Odos (A2) Igoumenitsa – Saloniki – Alexandroupoli

Nas intersuje przejazd Saloniki – Igoumenitsa, gdzie cennik wygląda następująco:

Igoumenitsa – Kozani – motocykl – 3,4E ; auto osobowe – 4,8E

Kozani – Saloniki – motocykl – 2,9E ; auto osobowe – 4,8 E

Aktualne informacje o przejezdności i stanie dróg: www.greek-motorway.net

W Macedonii możemy zamiast na Saloniki odbić na drogę prowadzącą przez Bitolę i Prilep, a następnie przez Florinę, Kozane, Igumenistę dojechać do Albanii od południa.

 

*To nie jest uwaga w żadnym wypadku polityczna, ale praktyczna, więc tak jak w przypadku wszystkich tekstów o Kosowie nie będę wchodziła w dyskusje ideologiczne 😉

5 thoughts on “Samochodem do Albanii – część II

  1. W tym roku wybieramy się do północnej Albanii okolice Durres i rozpoczęliśmy plan podróży. Pierwsze przymiarki na google maps pokazują preferowana drogę przez Macedonię, omijając Kosowo czy ktoś jechał tą trasą. Opisana trasa przez Kosowo jest, krótsza tylko czy ten odcinek w Serbii od Prokuplje do granicy z Kosowem (pomijany przez googlemaps) jest do „przejechania” .

    1. Tak jak w tekście – trasa jest „do przejechania” 🙂 Nie jest to trasa szybkiego ruchu i są fragmenty podniszczone, ale wszędzie jest asfalt i po prostu trzeba jechać wolniej. 🙂

  2. Jak wygląda trasa z Macedonii bezpośrednio do Albanii. Z tego co pokazuje google maps można tak jechać aby nie jechać przez Grecję?

Dodaj komentarz