Dwie twarze VLORY

Jednym z najbardziej popularnych wśród Polaków miast w Albanii jest Vlora. Swoją pracę w Albanii zaczynałam właśnie tam, więc z tym miastem wspomnień mam bardzo dużo i jeszcze do niedawna traktowałam to miejsce z dużym sentymentem.

Niestety cierpliwość się skończyła i po wczorajszej wizycie mogę stwierdzić, że Vlora to miasto ze spieprzonym potencjałem. Broniłam go długo – myślę, że nawet za długo, bo aktualnie czuję się przez Vlorę wystawiona. Odpierałam wszystkie te żarciki i bon moty, że szczurownia, że Vlora-obora, Vlora-zmora… Po latach przyznaję wszystkim rację! Centrum Vlory nie jest przygotowane na przyjęcie turystów… WCIĄŻ!

A miało być tak pięknie…

Plan „Lungomare” jest ambitny i myślę, że jak go ukończą, deptak od centrum do tunelu to będzie perełka. Właśnie… jak go ukończą… Kiedy? Może za rok, może za dwa… Możecie ocenić sami, bo nagrałam całą drogę od centrum do tunelu. W każdą stronę, z moimi komentarzami. Dość nudna sprawa, ale jak patrzymy na wylewanie asfaltu i plażę przypominającą pole rolne to czujemy dreszczyk grozy, jak w najlepszym thrillerze. Kurzy się w diabły, śmierdzi, a pamiętajmy, że w czerwcu maszyny staną i remont się zatrzyma na czas sezonu. Żeby znowu ruszyć we wrześniu. Właściciele restauracji siedzą dosłownie na gruzowisku. Piękny nowy pięciogwiazdkowy hotel prezentuje się jak statek kosmiczny. Jedyna opcja to spędzić cały urlop na jego dachu przy basenie, bo spacer to raczej niezbyt przyjemna sprawa.

Zastanawia mnie też czy jak skończą deptak to zadbają o resztę miasta czy zrobią tylko fasadę, a ten syf za apartamentowcami zostawią. Przez ostatnie lata miałam już dość kłótni o brak plaży przy hotelu, o chodzenie pod górkę w palącym słońcu, brak basenów i rozrywki. Nie jestem w stanie wyobrazić sobie jak miasto będzie wyglądać w czterdziestostopniowym upale. Centrum Vlory to aktualnie porażka wizerunkowa, przez którą nawet trudno się przebić. Pamiętacie autobus jadący 5 km na godzinę? Teraz jedzie jakieś 2km/h… strach pomyśleć jak w upale ugrzęźnie w smole.

Nocne życie? Zburzono prawie wszystko, więc jedynie Summer Depo wchodzi w grę.

Zerknijcie na filmy i oceńcie sami czy przesadzam. Filmowałam 24.04.2017 – nie jestem jasnowidzem czy budowniczym i nie powiem Wam, kiedy to się skończy. Politycy są oczywiście zadowoleni z siebie i trąbią, że prace idą ku końcowi pokazując tylko jeden fragment budowy. Ja również byłam miło zaskoczona widząc nadmorski skwer… później… zobaczcie sami.

…ale jest też PIĘKNIE

Jeśli przebijecie się przez ten kocioł w centrum to macie szanse na zobaczenie prawdziwie pięknej Albanii. Dopiero za tunelem czyli druga część Uj i ftoht, dzielnica Radhime oraz Orikum dają możliwość rozkoszowania się fajnymi plażami i naprawdę dobrymi hotelami, gdzie są i baseny i prywatne plaże. Jednak jest to opcja dla turystów, którzy wybierają podróż samochodem. Dlaczego?

IMG_20170424_152341
Droga ucieczki z centrum!

Jeśli przyjedziemy tam na wczasy to do wyboru będziemy mieli hotel i chodzenie kilometrami do najbliższego sklepu drogą bez pobocza. Pamiętam jak ludzie chwalili sobie ciszę i spokój hotelu Denta, który znajdował się już przy samym Orikum, ale jednak wyboru rozrywek nie było… Coś za coś.

Ten brak konkretnej infrastruktury na przestrzeni kilkunastu kilometrów też uważam za zaniechanie. Brak mostków żeby przejść bezpiecznie przez drogę, budująca się w nieskończoność obwodnica, która mogłaby rozluźnić trochę zakorkowaną kilometrami w sezonie nadmorską drogę oraz przynajmniej kilka sklepów więcej. Przydałyby się piana party lub plażowe dyskoteki jak Dhermi czy Jali. Fajnie jakby można było wypożyczyć skuter czy ponurkować. Takich ofert trzeba się mocno naszukać.

img_20170424_142319.jpg

Jednak jak chodzi o jakość plaż to z centrum do Orikum czy Radhime można dojechać busikami. Trwa to… w zależności od korków. Busów jest bardzo dużo w sezonie. We wrześniu już jest gorzej, bo kursują coraz rzadziej.

Reasumując: do Vlory czy Orikum warto jechać – jest pięknie i klimatycznie. Centrum Vlory nie polecam.

IMG_20170424_141234
Morze i góry – klimatyczne Radhime
IMG_20170424_145317
Orikum przy bazie Pashaliman
IMG_20170424_140718
Woda jak kryształ, ale poza centrum

Wspomnienia z Vlory

Wiele osób wspomina Vlorę bardzo ciepło. Jako miejsce przyjazne, ciekawe, prawdziwe. Wiem, że duża w tym też moja zasługa, bo starałam się pokazać to miasto od najlepszej strony. Tłumaczyłam dlaczego są śmiecie, szczury czy ogólny bałagan. Pokazywałam fajne restauracje, tłumaczyłam menu, poświęcałam temu miejscu dużo uwagi i dobrych słów. Chyba wystarczy.

Jeśli wybieracie się do Albanii – odwiedźcie Vlorę, ale pamiętajcie też, że Albańczycy są fajni niezależnie od miasta, w którym się znajdziecie. Ugoszczą Was zawsze fantastycznie i podadzą co mają najlepszego. Przekonałam się o tym w pełni po przeprowadzce. Nawet przez chwilę nie żałuję. Chociaż jak widzicie po tym emocjonalnym wpisie jestem mocno wkurzona, że takie fajne miasto tak strasznie daje ciała.  Przez 5 lat obserwowałam zmiany, które najpierw budziły nadzieję… teraz nie mam już złudzeń.

Będę tam znów w maju za około 2 tygodnie. Później przez cały sezon będę we Vlorze co jakiś czas, więc śledźcie facebooka Moja Albania i snapa iza.albania, bo tam będę umieszczała najświeższe informacje.

10 thoughts on “Dwie twarze VLORY

  1. Bylam we Vlorze na wakacjach,spacerując wieczorem po budującym sie nieoświetlonym deptaku trzeba bylo uważać na nogi zeby się nie nadziać na wystający drut czy nie wpasc w dziurę pełną wody.Mimo ze nocowaliśmy we Vlorze to na plaze jeździliśmy po za nią dalej za poludbie w okolice Orikum i aż za przelecz Llogar.

  2. Też dobrze wspominam Vlorę, ale to było prawie 10 lat temu. Jakie to smutne, że miasto o tak wspaniałym potencjale (góry + morze – bajka), tak bardzo się marnuje 🙁

  3. BYLIŚMY W 2014 r W ORIKUM SUPER HOTEL NAD SAMYM MORZEM Z WŁASNĄ PLAŻĄ I RESTAURACJĄ,CICHE MIEJSCE DO CENTRUM ORIKUM OK 1 km.W TYM ROKU JEDZIEMY DO HIMARE ,POPRZEDNIM RAZEM PRZEJEŻDŻALIŚMY PRZEZ HIMARE .JEDZIEMY 29.06.2017r. NA TRZY MOŻE WIĘCEJ SAMOCHODÓW GRUPA OK 14-16 OSÓB.

  4. jestem we wlasnie we Vlorze i srednio mi sie tutaj podoba…Ludzie wydaja sie bardziej powazni i mniej przyjazni, niz ci z poludnia Albanii i wiosek…
    takie moje spostrzezenie

    1. Vlora to zarozumialce 😉 Ci z południa i północy są fajniejsi! Południowcy troszkę są już nauczeni turystyki i bardziej się przymilają, ale są faktycznie otwarci. Północni najpierw są zdystansowani, ale później oddać mogą serce człowiekowi 🙂

  5. Witam,
    właśnie wróciłem z Vlory, byłem 13 dni.
    Miałem poważne obawy, śledząc wszelkie informacje, że wyląduję na placu budowy.
    Ale rzeczywistość okazała się bardzo piękna. Na głównych ciągach komunikacyjnych pieszych i drogowych jest bardzo w porządku. Nie ma tumanów kurzy, stert gruzu itp. Jest naprawdę dobrze. Oczywiście wchodząc w podwórka czy okolice „starej Vlory” po północnej stronie portu już tak wesoło nie było. Plaże powoli wracają do życia. Ja korzystałem z plaży przy pizzerii Sunset Resort. Moim zdaniem najlepsze miejsce na odcinku miasto – tunel. Plaża bardzo czysta, sporo leżaków (różnej jakości), kosze na śmieci i co najważniejsze prysznic. Jest również toaleta należąca do pizzerii/kawiarni. Koszt kpl leżaków 400 lek. Najlepsza frappe jaką piłem we Vlorze.
    Byłem już w Sarandzie i Durres i moim zdaniem to Vlora wygrywa tę rywalizację. To miasto ma największy potencjał rozwojowy, jest doskonałym miejscem wypadowym, ale równocześnie sama ma wiele do zaoferowania. Saranda ma swoje uroki, Durres nie ma niczego, a Vlora ma przyszłość. To miasto ma własny charakter i mnóstwo do zaoferowania. Postaram się tam wybrać ponownie za 4 lata, żeby spojrzeć na ukończoną promenadę, kiedy będzie zielona od posadzonych tam drzew.
    Kto ma obawy, niech je odrzuci i jedzie do Vlory. Naprawdę warto. Polecam

  6. Pięknie,wspaniale,emocjonalnie Pani pisze. Między innymi,dzięki Pani ,postanowiłam odwiedzić Albanię. Byłam w tym roku (wrzesień 2017) w Ksamil i……..zakochałam się. Piękny kraj,wspaniali ludzie,niezapomniane wspomnienia i chęć na więcej.

Dodaj komentarz