Perełka w koronie

Przemykając przez podróżniczy Internet spotykam się zwykle z opinią, że Prizren to najładniejsze miasto Kosowa. Zachwyca bez dwóch zdań. Z uroczymi uliczkami, tureckimi domkami oraz sklepikami. Nad rzeką przecinającą centrum można usiąść i wypić kawę, zjeść pyszną baklawę. Trochę czujemy klimat jak w Sarajewie, trochę dzięki twierdzy przypomina nam się Szkodra albo Berat. Miasto perełka. Miasto pocztówka.

img_20161013_175043

Przyjeżdżając z Prisztiny i po przemierzeniu połowy Kosowa faktycznie uważam Prizren za miejsce najbardziej przystępne, które samo się prosi żeby zrobić po nim wycieczkę. Trasa układa się sama – historia również.

Miasto w czasach Imperium Rzymskiego było znane jako Theranda i pierwsze o nim wzmianki pochodzą z II wieku naszej ery. W historii tych terenów mamy plemiona iliryjskie, które zostają później wyparte częściowo przez Słowian. Następnie panowanie Bizancjum, Bułgarów, Serbów i w końcu Imperium Otomańskie, które zagościło na Bałkanach na kolejnych kilka stuleci.

Dziewiętnasty wiek to okres odrodzenia narodowego w całej Europie. Prizren był jednym     z najważniejszych centrów intelektualnych dla Albańczyków. Tam została zawiązana Liga Prizreńska, która była pierwszym ruchem niepodległościowym jeszcze przed ogłoszeniem niepodległości Albanii w 1912 roku. Później jednak przyszły wojny bałkańskie, które umieściły Kosowo poza ramami Albanii.

Historia najnowsza nie była dla miasta łaskawa, gdyż wiele zabytków padło ofiarą waśni na tle narodowościowym. M.in. dom podpisania Ligi Prizreńskiej został zniszczony przez Serbów – natomiast cerkwie przez Albańczyków. Wet za wet.

Po tym historycznym wstępie możemy rozpocząć zwiedzanie miasta 🙂

Centrum przecina rzeka Bistrica, na której brzegach można usiąść w kawiarni i podziwiać wspinające się na zboczach wzgórza miasto nad którym góruje twierdza. Po lewej stronie widzimy pięknie położoną cerkiewkę Jezusa Zbawiciela, którą będziemy mijać zmierzając do twierdzy. Stojąc na jej murach możemy zrobić najpiękniejsze zdjęcia – zwłaszcza zachodów słońca. Sama też jestem posiadaczką odpowiedniej ilości prizreńskich selfie:) Z drugiej strony widzimy trasę wiodącą w głąb gór Szar. Warto dziko się spocić żeby ujrzeć ten widok. To są miejsca, gdzie człowiek może poczuć się szczęśliwy.

img_20161013_161517img_20161013_163131img_20161013_163221img_20161013_163238img_20161013_164917

Z jednej strony mamy artystyczny charakter miasta, a z drugiej nawoływania muezinów      z każdej możliwej strony. Możemy zajrzeć do katolickiej katedry z dziewiętnastego wieku oraz podziwiać meczety. Możemy napić się wody z tradycyjnej fontanny na środku çarshise (čaršiji) i zapewnić sobie w ten sposób powrót do tego miejsca. Ważne żeby odwrócić się tyłem do centrum handlowego, które nie wiedzieć czemu zupełnie zaburza tą tradycyjnie urządzoną przestrzeń.

Nie mogę nie wspomnieć o ostatnim na mojej liście UNESCO punkcie czyli monastyrze Matki Boskiej, który znajduje się po drugiej stronie rzeki. Co ciekawe ten XIV wieczny monastyr był zmieniony na meczet. Aktualnie po renowacji znów zachwyca – podobnie jak pozostałe zabytki chronione przez UNESCO w Kosowie. Podkreślam też, że nie jest to jedyna prawosławna świątynia w mieście (znajduje się tam nawet seminarium).

Wiele osób porównuje Prizren do Sarajewa ze względu na architektoniczne podobieństwa. Mamy charakterystyczną çarshi(čaršije )z fontanną po środku, rzekę z kamiennymi mostami, meczety oraz fakt, że oba miasta otoczone są górami. Wszystko to prawda               i chyba, każda osoba, która była w Sarajewie to potwierdzi. Jednak znając historię Bałkanów warto przyjrzeć się temu tematowi dokładniej.

Jeden z pierwszych tekstów, który czytałam na studiach (filologia chorwacka i serbska) był esej o Sarajewie pokazujący to, co wojna w byłej Jugosławii zniszczyła czyli religijną różnorodność. Mimo, że od tego czasu minęło już około piętnastu (!) lat pamiętam wzmiankę o tym, że w aktualnej stolicy BiH przy jednym placu znajdują się świątynie katolickie, muzułmańskie i żydowskie. Wryło się to w moją świadomość tak mocno, że zawsze myślami wracam do tej zaszczepionej w mojej głowie idei. Niezależnie w jakim miejscu zaczniemy zwiedzanie. Z jakiego punktu spojrzymy na miasto. Czy to z çarshia. Czy z któregoś z mostów. Czy może będziemy łapać zachód słońca na twierdzy. Zawsze zobaczymy przynajmniej dwie różne świątynie. Na trasie zawsze miniemy kościół, cerkiew    i meczet. Współistniejące. Czasami mam wrażenie, że trochę wbrew wszystkiemu.

Jak już jesteśmy blisko Sarajewa to warto wspomnieć o mniejszości bośniackiej żyjącej w Prizrenie oraz okolicznych miejscowościach. Osobiście przejeżdżałam przez Prevalle, które jest położone na trasie przez malownicze góry Szar. To jest na pewno następny punt dla miłośników trekkingu i pięknych widoków. W Brezowicy znajduje się również kurort narciarski, a na samej trasie spotkamy restauracje oraz hotele.

img_20161013_135419

Na zakończenie Prizren, jako miasto zakochanych w teledysku Elvany Gjiata znanej przede wszystkim ze słynnego hymnu kibiców albańskich „Kuq e zi”.

Mimo, że to ostatni punkt wyprawy to jeszcze nie koniec kosowskich wpisów! Będzie chwilowa zmiana tematu, ale na pewno o Kosowie jeszcze nie raz napiszę!

4 thoughts on “Perełka w koronie

  1. Witam. Pisząc Prizen chwalisz się „znajomością” języka czy o co ci chodzi?
    Wiele razy w tym artykule jest Sarajewo a nagle pojawia się Sarajevo. Zastanawiam się więc dlaczego używasz nazwy Szkodra a nie Shkodër lub znów odwrotnie baklava a nie baklawa? Ach bym zapomniał, czy Kosowo nie powinno być pisane przez v. Pozdrawiam.

    Polubienie

  2. Heh ach to polskie czepialstwo. Jakby człowiek pisząc bloga miał tylko to na głowie i zajmował się ciągle korekta. Ważniejsza chyba jest treść. Czytam tez anglojęzyczne blogi i nie spotykam się aby tam ktoś zwracał autorowi uwagę na literówki. A przechodząc do meritum – żałuję że nie byłem w Prizrenie ale mam nadzieje ze kiedyś się uda.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s