Pod prąd (walentynkowy)

Witam po długaśnej przerwie 🙂

Nie będę oryginalna i zajmę się tematem związanym z dzisiejszym świętem, które już na stałe zadomowiło się w Polsce. I nie tylko w Polsce, bo Albania również tego dnia również jest  różowa. W tym roku nie jest to może tak widoczne, gdyż w Albanii aktualnie gości John Kerry. Tirana jest sparaliżowana co nie sprzyja romantycznej atmosferze… ale czy w ogóle Albańczycy to romantycy?

Na pewno są przystojni 🙂 Zwracają uwagę Polek i często właśnie kobiety pytają o to jakimi facetami oni są. Kiedyś czytałam całkowicie kuriozalny tekst Albańczyka, który postanowił odpowiedzieć Polakom na pytanie dlaczego jego ziomki są tak kochani przez mieszkanki naszego kraju. Najnormalniej w świecie Albańczycy są DOSKONALI, a jeśli są jakieś złe opinie w internecie o nich to TYLKO dlatego, że kobiety to takie gąski, które jak złamie się im serduszko to wypisują paskudne rzeczy. A co, jeśli potomek orłów złamie takiej nos lub rękę w trakcie awantury?

Miłość na Bałkanach to nie taka prosta sprawa i niestety ze smutkiem stwierdzam, że tam również istnieje przemoc wobec kobiet. Dla mnie 14 lutego jest ważny nie ze względu na dzień św. Walentego, ale inne bardzo ważne wydarzenie. ONE BILION RISING to ruch zawiązany w 2012 roku. Właśnie w Walentynki kobiety gromadzą się i tańczą wyrażając swój sprzeciw wobec przemocy wobec kobiet. W Albanii również.

Według statystyk z 2013 roku ponad 59% kobiet w Albanii przynajmniej raz doświadczyło aktów przemocy (fizycznej, seksualnej oraz słownej). Zwłaszcza przemocy domowej – najwięcej w pierwszych trzech latach małżeństwa. Czasem wydaje się to aż nieprawdopodobne, że zdarza się to w okresie, kiedy małżeństwa powinny obchodzić razem hucznie walentynki i oczekiwać pierwszego potomka, a kłótnie powinny kończyć się namiętnym seksem na zgodę. Najsilniejsza przemoc jest tam, gdzie nadal pokutuje mit mężczyzny Pana i Władcy czyli często w środowiskach mniej wykształconych, biedniejszych. Chociaż, jak doskonale wiemy przemoc często ma też wyższe wykształcenie. Inne kraje nie są w tych statystykach lepsze, gdyż w Grecji, Czarnogórze czy Chorwacji również ponad połowa kobiet zmaga się z tym problemem.

Temat wymaga głębszej analizy i zdecydowanie mój tekst jest tylko delikatnym nakreśleniem problemu, ze względu na dzisiejszy dzień. Staram się nie być pesymistką, bo słyszę głosy wspaniałych mężczyzn – Albańczyków, którzy mówią, że facet, który bije kobietę nie ma prawa mówić o sobie, że jest Albańczykiem.

Dlatego wszystkim kobietom na walentynki życzę żeby jedyne problemy z facetami to było zmaganie się z tym, że nie są tak idealni jak MY 🙂

 

3 thoughts on “Pod prąd (walentynkowy)

  1. W Albanii jestem zakochana! Co do wpisu..superdoświadczeń w temacie nie mam, bo za krótko byłam w Albanii (choć natężenie zainteresowania panów Albańczyków mnie..zainteresowało…socjologicznie..), ale w Kosovie poznałam kolegę w zaminowanym lesie. Późniejsze rozmowy z nim były bardzo bardzo ciekawe…socjologicznie…
    http://nakreconakreceniem.blogspot.com/2015/12/bakanska-przygoda-cz6-kosovare-dashuri.html
    Poza tym kiedyś w Polsce w pracy w porcie lotniczym spotkałam Albańczyka z miasta, w którym byłam, więc zagaduję a on do mnie po polsku (sic!): „szybko kochanie” (yyy…)…..Mieszkał w UK – chyba faktycznie Polki lubią Albańczyków…..

    Właśnie natrafiłam na Twojego bloga – zapewne przejrzę dokładniej.

    Pozdrawiam

  2. Ochota na odwiedzenie Albanii pojawiła się dość nagle i … została podsycona przez Twojego bloga. Planuję wyjazd w czerwcu, w terminie piłkarskiego Euro. Moi faceci – mąż i syn trochę się niepokoją czy będą mieli możliwość oglądania rozgrywek. Uspokajam ich, że skoro Albańczycy są takimi fanami piłki nożnej, to pewnie tak, ale ciekawa jestem Twojej wypowiedzi na ten temat. Jeśli pojedziemy i będzie problem np. z satelitarną TV w hotelu, to będę miała przechlapane:)))
    Może jakiś wpis w związku z Euro 2016? W końcu zakwalifikowali się!!!

Dodaj komentarz