Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o Albanii…

Planując wakacje każdy potrzebuje jak najwięcej praktycznych informacji dotyczących kraju, do którego się wybiera. Mój blog służy jako takie jedno wielkie FAQ już od dwóch lat, ale wiem, że brakuje kilku drobnych info albo czasem trzeba dotrzeć do odpowiedniego wpisu.

Już za chwilę wyjeżdżam i będę Państwa przyjmować u siebie, więc czas na drobne, praktyczne podsumowanie 🙂

1. Pieniądze 🙂 Ile zabrać? Co zabrać? Jak wymienić? Wypłacić? Zapłacić?

O tym pisałam w kilku miejscach:

CENNIKI NA SEZON 2017 BĘDĄ DOSTĘPNE W MAJU!

Waluta.

Albania jest krajem tanim. Walutą jest tam LEK, który w Polsce nie jest powszechnie dostępny. Dlatego warto zabrać EURO (lepiej Euro niż Dolary!), którymi po pierwsze w większości miejsc można płacić oraz które łatwo jest wymienić w kantorach. Aktualny kurs to 133-135 leków = 1 euro.

W każdej trochę większej miejscowości znajdziemy kantor lub bank. Podobnie jest też z bankomatami. Mastercard i Visa.

2. Sklepy.

Zarówno małe sklepiki, warzywniaczki jak i duże markety. W mniejszych płatność gotówką, natomiast w marketach można płacić kartą. Z bardziej znanych sieciówek jest m.in. SPAR i popularny włoski Conad. Znane w Albanii marki jak EXTRA MARKET też mogą być tańsze i bardzo dobrze zaopatrzone.

3. Dowód czy paszport?

Żeby dojechać do Albanii wystarczy dowód osobisty.

PRZEPISY GRANICZNE – WSZYSTKIE W JEDNYM MIEJSCU: ALBANIA I KOSOWO!

4. Gniazdka są takie same jak w Polsce.

5. Proszę się nie bać kuchni albańskiej, gdyż opiera się przede wszystkim na tradycji śródziemnomorskiej i bałkańskiej. Dlatego będzie podobna jak w Grecji, Włoszech, Chorwacji czy Czarnogórze. Jest smacznie, kucharze są świetni, a restauracje naprawdę na wysokim poziomie.

Wpis o kuchni albańskiej.

Kolejny wpis o albańskiej kuchni…

Dla wegetarianina…

Słodycze…

Alkohole…

Wina…

6. Hotele są na naprawdę dobrym poziomie. Nie należy się bać hoteli trzygwiazdkowych. Tak jak wszędzie trzeba oczywiście obejrzeć pokój i sprawdzić czy wszystko jest OK. Ale ogólnie rzecz biorąc albański standard nie odbiega od standardu w innych krajach. Nie spotkałam się jeszcze z dobrym hotelem bez klimatyzacji czy telewizora oraz lodówki.

Moje propozycje…

7. Kiedy jechać?

Pogoda w Albanii jest niezawodna 🙂

Czerwiec i wrzesień to zwykle momenty, kiedy nie jest upalnie, ale można spokojnie zdobyć piękną opaleniznę. Zdecydowanie to również lepszy moment na intensywne zwiedzanie. Mogą pojawić się przejściowe deszcze, ale nie trzeba się martwić, że będzie tak jak nad polskim morzem. Ulewa zwykle jest intensywna, ale krótka i wszystko wraca do normy.

Osobiście najbardziej lubię czerwiec, kiedy wszystko budzi się dopiero do życia. Organizowane są pierwsze kurortowe imprezy, miasto budzi się i zaczynają się prawdziwe wakacje.

Wrzesień to moment, kiedy też nie ma tłumów, ale nie liczmy na imprezy. Wszystko powoli zaczyna się zwijać. Jest zdecydowanie spokojniej.

Lipiec i sierpień to miesiące suche i upalne, ale też najbardziej rozrywkowe. Dyskoteki, koncerty, tłumy na deptaku – to jest doskonały moment żeby zobaczyć zwariowaną i tętniącą życiem Albanię. Przyznam, że uwielbiam ten moment i taką twarz tego kraju.

Macie więcej wątpliwości – zajrzyjcie TU

8. Gdzie jechać?

Zwykle pytanie jest bardziej rozbudowane 🙂

Na szczęście Riwiera albańska spełnia wszystkie marzenia turysty.

Zmotoryzowanym zawsze polecam żeby zatrzymali się, gdzieś między Durres, a Sarandą. Spróbować i kurortu i mniejszych miejscowości jak Himara czy Dhermii. Możliwości jest bardzo dużo i ważne, że można jechać w ciemno i rezerwować noclegi po trasie.

Jeśli jedziemy na wyjazd zorganizowany to spośród wszystkich ofert jednak hitami są i będą Durres, Vlora i Saranda.

Dla wielbicieli turystyki górskiej na pewno północ kraju m.in. rejony Valbony czy Theth, jezioro Koman etc będą najlepsze.

Zajrzyjcie do wpisu, gdzie wszystko dokładnie opisuje! Gdzie jechać?

9. Wakacje z dziećmi?

Oczywiście! Wiele hoteli posiada w swojej ofercie apartamenty 2+1 lub 2+2 z aneksami kuchennymi. Możemy znaleźć też plaże z łagodnym zejściem, kompleksy z basenami.

Niestety nie ma jeszcze porządnego zaplecza aquaparków.

Jedzenie jest zróżnicowane i zawsze coś znajdziemy dla „Tadka-niejadka”.

Dodatkowo nasza pociecha będzie rozpieszczana 😉 Albańczycy mają strasznie pozytywne podejście do dzieci. Może to być dość upierdliwe (lub wręcz przeciwnie), bo każdy naszego potomka będzie przytulał, głaskał, poklepywał i w ogóle się nad nim rozpływał 🙂

10. Bezpieczeństwo

Wielokrotnie o tym pisałam. Albania jest obłożna stereotypami, ale tak naprawdę jest bezpiecznie. Wiadomo, że nie wolno zostawiać torebek czy portfeli w widocznym miejscu na plaży czy nosić pieniędzy lub komórki w tylnej kieszeni w zatłoczonym autobusie. Jednak są to zasady, które należy stosować zarówno w Hiszpanii jak i w Chorwacji.

Podkreślam! Albania nie jest krajem niebezpiecznym, w którym toczy się jakaś wojna czy działa mafia, która mogłaby zagrozić turystom. Jak każdy kraj – Albania ma swoją przestępczość, ale jest to całkowicie normalny kraj również pod tym względem.

11. Zdrowie

Albania z Polską ma podpisaną umowę, iż w przypadku bezpośredniego zagrożenia życia, jest to pomoc bezpłatna. Jeśli chodzi o wizyty, porady i kontrole u lekarza płacą Państwo ok. 20-30 euro – kwota ta jest zwracana po wysłaniu do ubezpieczyciela w Polsce rachunków i diagnozy. To samo dotyczy wykupywanych leków.

Szpitale państwowe w Albanii nie wyglądają super (stare łóżka, brzydkie ściany), ale pomoc jest udzielana w sposób profesjonalny. Jako rezydent miałam bardzo różne przypadki i zawsze pomoc została udzielona szybko i odpowiednio.

Jest też bardzo dużo klinik prywatnych, gdzie można się również zgłosić.

Najczęstszą przypadłością, która może dopaść turystę jest naturalna przy zmianie klimatu i sposobu odżywiania się „jelitówka”. Zwykle wszyscy polecają raki lub naszą polską wódeczkę, podobnie jak w przypadku „klątwy faraona” 🙂 Zwykle mamy przynajmniej jeden dzień z głowy, gdyż męczy nas biegunka i wymioty. Powinniśmy ratować się węglem, smektą, stoperanem etc jednak najważniejsze jest to żeby się nie odwodnić! Dlatego nawet jeśli się mamy zmuszać musimy pić bardzo dużo wody! Należy też jeść. Nie obfity obiad oczywiście, ale trzeba chrupać biszkopty lub podjadać chlebek. Poza tym unikać klimatyzacji.

Drugi problem zdrowotny to… słońce. Powtarzam do znudzenia wszystkim żeby uważać z opalaniem się na plaży, ze spacerami w środku dnia…. Poparzenia słoneczne oraz alergie na słońce mogą nam spaprać i urlop i opaleniznę. Kolejna przygoda to udar słoneczny lub cieplny co kompletnie rozwala nam przynajmniej jeden dzień. Wiem doskonale, bo sama jestem podatna na takie atrakcje.

12. Co zwiedzać?

W Albanii jest bardzo dużo dla wielbicieli różnorodnego wypoczynku 🙂

Trasy wycieczek fakultatywnych, które oprowadzam mogą być również znakomitym punktem wyjścia dla osób, które chcą zwiedzać na własną rękę.

Wycieczki fakultatywne

13. Jakie pamiątki przywieźć?

Pierwsze co się rzuca w oczy to oczywiście wszelkie gadżety związane  z flagą albańską. Zwykle każdy wyjeżdża z jakimś drobiazgiem właśnie w tym stylu.

Oczywiście tradycyjnie w sklepach z pamiątkami czy na straganikach można dostać magnesy, kubeczki, koszulki, nadmorskie obrazki z piasku i muszelek… ale największą furorę robi i tak popielniczka w kształcie bunkra! Koszt takiego cuda zależy od wielkości i wynosi od 300 do 1000 leków

Bardzo popularny jest również Koniak Skanderbeg (600-800 leków), dżem figowy (ok 400 leków), ser kackavall, oliwa z oliwek, wino, raki… i wszystko co można dostać w innych krajach bałkańskich 🙂

Tu pisałam o PAMIĄTKACH!

14. Jak jechać?

Auto, autobus, a od niedawna samolot.

Można lecieć czarterem z większym biurem lub znaleźć tańszy lot do Skopje lub Podgoricy. Można lecieć na Korfu, ale wtedy trzeba się spodziewać tego, że minimum dwie noce spędzimy na greckiej wyspie (godziny lotów niekoniecznie są zgrane z promami).

Możemy również dojechać autobusem i tu polecam dwie firmy, w których pracowałam:

Do Sarandy  OSKAR

Do Vlory (po trasie można wysiąść w Durres) FUNCLUB

Standard obecnie mają bardzo podobny i ceny też 🙂

Tu przeczytacie więcej na temat możliwości

CDN

(proszę dać znać jak brakuje jakiejś ważnej informacji – wpis będzie się rozrastał 🙂 )

51 thoughts on “Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o Albanii…

  1. Euro można wymienić w kantorach oraz oczywiście u Pana w sklepie (supamarket) w kompleksie Oslo 🙂 . W tamtym roku była Vlora tym razem Ksamil wiec już się raczej whisky na tarasie monte carlo razem nie napijemy, przynajmniej nie w tym roku. Pozdrawiam i życzę kolejnych sukcesów (tvn)

  2. Witam,
    Planuje jechać na wakacje samochodem i nie znalazłam dotąd informacji na ten temat.Obawiam się czy nie wyskoczy mi nagle paru chłopa i zabierze auta łącznie ze wszystkim co bede miała w środku? bezpiecznie czy lepiej nie? jak to jest jeśli chodzi o podróżujące kobiety?
    O to dobrze,że nie potrzeba paszportu na wielu stronach widnieje informacja ,że jest potrzebny, Czy potrzebna jest jakas wiza aby wjechac na terytorium Albanii?

    1. Samochodem jeździ do Albanii bardzo dużo osób 🙂 Ogólnie Albańczycy nie są zainteresowani kradzieżą polskich aut z turystkami w środku 🙂 Wyobraziłam sobie taką sytuację i przyznam, że szczerze mnie taka wizja rozbawiła.
      Jak chodzi o samotnie podróżujące kobiety też nie ma większego problemu – należy uważać na rzeczy takie same jak w innych krajach. Paszport do wjazdu do Albanii nie jest potrzebny – z wyjątkiem granicy z Kosowem, bo żeby wjechać i wyjechać z Kosowa trzeba mieć dokument ze zdjęciem biometrycznym.

    2. Byłam w Albanii i jest tak jak pisze właściciel tego bloga. Potrzebny jest tylko dowód osobisty, nie trzeba wizy. Wątpię by miało coś złego się stać. To normalny kraj i ludzie. Nie ma co się bać Albanii jest piękna i uważam że przyjazna.
      Myślę ze wpadnę tam za rok mam plan wrócić do Vlory podobno dużo się tam zmieniło 😀

  3. Witam Panią.
    Przeczytałem chyba większość najnowszych artykułów i dowiedziałem się, że jest wysokie prawdopodobieństwo, iż nikt nie porwie mojej 5 letniej blond córuni ani takze(sorki za uproszczenie ż->z) zony oraz ze nikt sie nie zdetonuje. Dowiedzialem sie tez wielu innych pomocnych informaci wiec teraz dopytam : ).
    1. Kosowo? Czy dobrze rozumuje ze na powrocie mam to ominac bo celnik mnie do Serbii nie wpusci? Jaka droga bedzie optymalna? Jedziemy pod Durres.
    2. Zastanawiam sie mocno czy nie jechac przez Chorwacje oraz BiH i od polnocy wparowac w Albanie.
    3. McDonald i KFC chce uniknac ale dzieci…(no comment bitte). Czy są?
    4. Czy karta NFZ euro26(lub cos w tym stylu) bedzie dzialala?
    5. Wyjezdzamy 15 sierpien wiec pytania sie pomnoża. Mozna mailowo dopytac i oczekiwac odpowiedzi(wiem ze czas wakacji to dla Pani zniwa wiec pytam bo niechce meczyc) : )

    Generalnie SUPER blog.
    Pozdrawiam.

    1. Jestem zachwycona wstępem 🙂
      1. Tak – trzeba dogadać się na granicach zeby nie wbijali nam pieczątek
      2. Pomysł jest przyjemny, ale trasa trudna przez co dłużej zejdzie.
      3. Jest ich odmiana Kolonat oraz Albanian Fried Chicken 🙂 Jest lepsze od Maca 🙂
      4. Tak
      5. Bardzo się ciesze i czekam na kolejne pytania 🙂 Mogą być na maila moja.albania@gmail.com

      Dzięki!

      1. Drobna rada, co do granicy Kosowsko – Serbskiej. Policjantom Kosowskim stojącym na granicy pokazujemy paszport, bo takie są wymogi, a potem chowamy go do kieszeni. Następnie podjeżdżamy do pograniczników serbskich i pokazujemy dowód osobisty. Serbowie honorują nasze dokumenty. Jadąc po raz pierwszy z Kosowa do Belgradu pokazałem paszport, pogranicznik mnie ochrzanił, mówił z przekąsem, żebym mu pokazał jeszcze prawo jazdy. Nie rozumiałem go dokładnie, ale pewnie chodziło mu o to, że powinienem posługiwać się moim dowodem osobistym. Miałem wtedy pieczątkę wjazdową od strony Macedonii. W Kosowie byłem w latach 2014/2015 roku i po tym zdarzeniu zawsze pogranicznikom serbskim na granicy, jak i na lotnisku, pokazywałem dowód osobisty i nie było najmniejszego problemu.

  4. Mam pytanie ?
    Czy w Sarandzie lub najbliższej okolicy istnieje jakiś kościół rzymsko-katolicki. Jadę w sierpniu i zależy mi na uczestnictwie we mszy świętej
    Pozdrawiam i z góry dziękuje za wszystkie możliwe podpowiedzi w tym temacie

    1. W Sarandzie jest kościół katolicki na ulicy Idriz Alidhima w okolicach stadionu. Msza jest o godzinie 17 lub 18 (niestety nie jestem tego pewna)

      1. Podłącze się pod pytanie. Czy takim wypożyczonym samochodem można przekroczyć granice z Grecją?
        Pozdrawiam

  5. Zdecydowaliśmy się z narzeczonym na Albanię we wrześniu i muszę przyznać, że Twój blog miał na to pewien wpływ 😉
    Powiedz mi proszę, czy masz jakieś godne polecenia knajpki we Vlorze? Najchętniej coś w stylu naszych obiadów domowych czy innego baru mlecznego, chodzi mi o poznanie jak najprawdziwszych smaków Albanii 🙂
    I jeszcze jedna rzecz, czy poza samochodami można wypożyczyć skutery albo quady?

    Pozdrawiam 🙂

  6. Witam serdecznie 🙂 nie wypada nie podziękować za tyle informacji o Albanii 🙂 ten blog bardzo był pomocny przy planowaniu wyjazdu 🙂 byłam z mężem w Borsh ,mały raj na ziemi ,4 sierpnia wróciliśmy do domu a ja już rozmyślam o następnych wakacjach 😀 kto raz pojedzie wróci na pewno 🙂 ….mało jest informacji w necie ,więc tak ze świeżych informacji powiem tak ,ceny ciągle niskie ,z kwaterą na miejscu nie ma problemu ( my jechaliśmy w ciemno ) ludzie bardzo mili ,pracowici i gościnni ,pyszne jedzenie 😛 nie mieliśmy żadnych nie miłych incydentów ,więc te bajki o niebezpieczeństwie to … 🙂 ale wiadomo rozwaga i ostrożność mile widziana w każdym kraju,drogi w zaskakująco dobrym stanie ,pokusiłabym się o stwierdzenie że w Polsce są gorsze :)z praktycznych wskazówek to jadąc autem dobrze zatankować w Macedonii ( ropa 3,60 ,benzyna w zbliżonej cenie ) i dobrze mieć przygotowane drobne euro dla Albańskiej drogówki 😉 i tak na koniec ( się rozpisałam ) 😀 dzięki za ten blog ,ogromne dzięki 🙂

  7. Hej 🙂

    W tym roku kierunkiem urlopowym stała się włąsnie Albania. Jestem mega ciekawa tego miejsca, bo to jeszcze taki niepopularny kierunek. Przyznam że, czytajac Pani bloga, mam ochote jechac tam juz, ale musze jeszcze tydzien poczekac 🙂

    Pytanie mam jedno, jade z kolezanka do Durres, wspomniałas ze imprezy zanikaja we wrzesniu, ale tak sobie myśle, ze to pierwszy tydzien wrzesnia kiedy się tam wybieram plus to bardzo duze miasto więc chyba cos sie znajdzie ??

  8. Witam serdecznie.20.09.15 jedziemy do Sarandy do hotelu Erdano.Nie wiem co się spodziewać po tym hotelu ale to mniejsze zmartwienie.Bardziej nurtuje mnie pogoda o tej porze czy będzie gdzie spacerować i jak jest z wymnianą z euro/w ubiegłym roku w Durres nie mieliśmy problemu bo wymniana była w hotelu.a jak Sarandzie .?Będzie się coś dzialo czy totalne pustki po sezonie?
    Dziękuję z gory za informacje

    1. Pogoda jest naprawdę OK w tym okresie. Nie jest już upalnie i czasem mogą zdarzyć się przelotne deszcze. Jednak to fajny okres na wyjazd jak się nie lubi tłoku. W Sarandzie nie ma pustek 🙂 Hotel znam tylko z opowieści 😉

  9. ciekawy blog, mam chlopaka Albanczyka. Odwiedzilam juz Albanie, ale tylko Durazzo, Tirane i Kruje. Za rok czas na poludnie! 🙂

    Zapraszam do siebie!

    Nowe posty o dlugowiecznosci Sardynczykow i wloskich filmach ubiegajacych sie o Oskara.

    italiamoggi.wordpress.com

  10. Witam,
    Jedziemy do Orikum z dziećmi w sierpniu. Zależy nam na mszy św. niedzielnej. Czy jest w tej okolicy kościół katolicki?
    Serdecznie dziękuję za odpowiedź. Super blog, dopiero zaczynamy odkrywać Albanię.

  11. Witam! wybieramy sie rodzinnie do Guesthouse Albion
    Rruga Skenderbeu, 2504 Golem, Albania. Czy w tej okolicy znajduje sie kosciol rzymsko -katolicki. W jakim jezyku jest sprawowania msza? Jesli nie ma, to gdzie jest najblizszy Koscioł? Prosze o wskazowki w tej kwesti. Dziekuje Pozdrawiam

  12. Czy jadąc do Albanii samochodem istnieje możliwość tankowania auta gazem,ewentualnie jaka jest jego orientacyjna cena.

  13. Witam
    Wybieramy się do Himare z pieskiem. Chciałam się zabezpieczyć od ewentualnych chorób pieska i szukam weterynarza w okolicy. Ktoś może wie coś na ten temat?

  14. Witam, jeśli to możliwe poproszę o namiar na jakieś sprwdzone bióro z wycieczkami fakultatywnymi (jest szansa na pol. języczne?) w Golem koło Duress. Dziękuję, pozdrawiam.

  15. Witam. Jako specjalistkę w temacie chciałam Panią zapytać o kilka rzeczy. 🙂 1) Czy przy podróży z psem na granicach bałkańskich wymagane są jakieś szczególne szczepienia itp.? 2) Czy nocując na dziko pod namiotem powinniśmy się obawiać np jakiejś zwierzyny lub innych jadowitych cosiów i czy w ogóle nie jest to karane w Albanii? 3) Czy mogłaby Pani polecić choć kilka miejsc pięknych a totalnie nie turystycznych w tym kraju? Bardzo dziękuję za wszelkie pomocne uwagi. 🙂 Pozdrawiam.

    1. Dziękuję 🙂 1. Zwierzaki muszą mieć paszport oraz czip i szczepienie na wściekliznę, nic dodatkowego nie jest potrzebne. Oczywiście oprócz aktualnego badania. 2. Karane nie jest 😉 W jakiś dzikich terenach mogą zdarzyć się żmije. 3. Od góry po morze można znaleźć coś dla siebie 🙂

  16. Witam. Zapoznałem się z treścią bloga i muszę przyznać, że jest tu wiele interesujących i ważnych informacji dla turystów wybierających się do Albanii 🙂 mam jednak jeszcze jedno pytanie – jak wygląda sprawa z wjazdem do tego kraju wypożyczonym w Polsce samochodem? Czy trzeba posiadać pełnomocnictwo przetłumaczone na język albański, czy wystarczy sama zgoda z wypożyczalni? Czy taką zgodę trzeba przetłumaczyć i poświadczyć u notariusza? Czy posiada Pani może informacje jak wygląda sytuacja w innych krajach (planujemy jechać przez Serbie i Czarnogórę? Z jednego pytania zrobiło się ich trochę więcej 🙂 ale będę bardzo wdzięczny za odpowiedź 🙂

  17. Witam,
    dziękujemy za nieocenione informacje o Albanii. Z końcem czerwca wybieramy się tam na wakacje. Wszystkie podane przez Panią informacje z pewnością się nam przydadzą. Jeśli jest taka możliwość, proszę o podpowiedź jak najlepiej z Albanii dostać się na Korfu (będziemy samochodem). Tydzień będziemy w Albanii, a na kilka dni chcieliśmy pojechać na Korfu. Czy z Albanii kursują promy na Korfu (tak, żeby się można było przeprawić razem z samochodem)? A jeśli tak, czy orientuje się Pani jakie linie? (ciężko coś znaleźć na internecie). Czy trzeba jechać do Grecji i dopiero stamtąd na Korfu? Znalazłam informację, że Albańczycy nie bardzo lubią się z Grekami, więc przepraw promowych z Albanii na Korfu nie ma. Czy może to Pani potwierdzić? Będziemy wdzięczni za odpowiedź.

    1. Oczywiście, że są przeprawy z Sarandy na Korfu 🙂 Turystyka pracuje normalnie 🙂 Są 3 linie i koło portu można znaleźć bardzo dużo biur, które sprzedają bilety. Śmiało można tam się wszystkiego dowiedzieć, bo ja nie znam wszystkich rozkładów jazdy 🙂

Dodaj komentarz