Dymijë e shtatëmbëdhjetë czyli Do siego roku!

Niby wpisy podsumowujące czasem są takie trochę wydumane. Jednak ja mogę powiedzieć, że to co zamieściłam wczoraj miało ogromny wpływ również na moje życie i pracę. Ciężko zebrać w jedno klarowne podsumowanie mój prywatny rok. Na pewno dużo napisałam w posumowaniu sezonu, bo dla mnie rok dzieli się na przed sezonem i po sezonie. Sylwester mógłby wypadać w sierpniu niczym w filmie „Lejdis”. Fajne jest to, że we wszystkich opisanych przeze mnie wydarzeniach mogłam dość świadomie uczestniczyć będąc na miejscu. Kibicowałam z Albańczykami drużynie na EURO, żegnałam starego ambasadora i witałam nowego, próbowałam zrozumieć dyskusje o reformie sprawiedliwości i klęłam jak szewc słysząc o pomysłach elektrowni wodnej w Valbonie. Continue reading „Dymijë e shtatëmbëdhjetë czyli Do siego roku!”

Dymijë e gjashtëmbëdhjetë czyli małe podsumowanie

Wszędzie podsumowania – nie będę oryginalna w tym temacie! Ale też jest to jedna z okazji żeby napisać coś ciekawego o Albańskich realiach i polityce. Na co dzień nie słyszymy o Albanii w mediach. Ale pamiętajmy o Polsce w Albanii też się nie mówi wiele 🙂

Moja subiektywna albańska dyszka 2016! Continue reading „Dymijë e gjashtëmbëdhjetë czyli małe podsumowanie”

Rosół, a sprawa polska

W swojej pracy przewodnika często słyszę bardzo różne pytania. O najpopularniejsze imiona albańskie. O to do czego podobny w sumie jest ten dziwny język. Z którego wieku pochodzi twierdza w Beracie. Albo gdzie kupić marihuanę.

Pośród tych ciekawostek kulturalno – przyrodniczych bardzo często pojawia się też taka refleksja „Pani Izo, a jak w ogóle się żyje w Albanii?” Zawsze uśmiecham się i trochę nie wiem co powiedzieć. Bo to jest tak trochę jak z rosołem. Tak, jak z rosołem. Continue reading „Rosół, a sprawa polska”

Voskopoje. Albańska Atlantyda

Zapomniałem powiedzieć, że w Voskopoje rosło dużo mchu. Na wiosnę, kiedy topnieją śniegi, pola wokół miasta pokrywał fioletowy mech, który we wschodnich promieniach słońca przybierał niebieską barwę. O tej porze roku zapach mchu wypełniał Voskopoje i kobiety zajmowały się jego zbieraniem. Ich piersi, włosy, pachy i całe ciało pachniało mchem oszałamiając mężczyzn. (…) Od mchu wzięła się nazwa Voskopoje, które w dawnych czasach po łacinie zwane było Muskopolis lub Miasto Mchu. (…)
Jeśli Voskopoje byłoby ciałem to kupcy i rzemieślnicy byliby dłońmi i nogami, artyści byliby oczami i uszami, natomiast kapłani byliby mózgiem. Pozostała część byłaby ustami, które jedzą dzięki trzem pozostałym oraz za nich mówią.
Ben Blushi „Te jetosh ne ishull” tłum. własne*

Continue reading „Voskopoje. Albańska Atlantyda”

Korcza – francuskie miasto

Rozpoczynamy kolejną podróż, która pozwoli nam odwiedzić miejsca trochę niedocenione. Okolice Korczy, jak również samo miasto, to kopalnia historii oraz zupełnie inny obraz Albanii. Architektura, mentalność, kultura i doświadczenie historyczne wyróżniają ten obszar.

W trakcie swojej urodzinowej wycieczki w sierpniu odwiedziłam takie miejscowości jak: Dardha, Voskopoje, Korcza oraz Pogradec. Wszystkie te miejsca to okolice jeziora Ochrydzkiego i jeśli jesteśmy w tych rejonach zboczmy nieznacznie z trasy żeby odwiedzić tą część Albanii. Continue reading „Korcza – francuskie miasto”

Macedonia – nie tylko Lonely Planet

TEKST GOŚCINNY Justyny Mleczak autorki bloga Are u fyrom? o Macedonii

Macedonia, mimo dumnych raportów Ministerstwa Turystyki o rosnącej liczbie przybywających do Republiki turystów, wciąż zajmuje miejsce w ogonku w rywalizacji kierunków turystycznych. Skopje to często jedynie noclegownia dla podróżujących dalej do Grecji czy Bułgarii. Prawdziwą turystyczną stolicą Macedonii od lat jest Ochryda, która w dodatku w tym roku trafiła na listę polecanych przez Lonely Planet kierunków – jako jedyny reprezentant Bałkanów.    Czy zwiedzanie Macedonii naprawdę kończy się na liczeniu pomników w stolicy i odwiedzinach (pięknego) jeziora, które chciałoby być morzem? Continue reading „Macedonia – nie tylko Lonely Planet”

Jak jechać do Albanii?

Zacznę od może oczywistego stwierdzenia, ale nie ma jednej uświęconej metody podróżowania do Albanii. Przedstawię kilka pomysłów na to, że można ciekawie spędzić czas w tym kraju i że każdy znajdzie dla siebie coś fajnego. Niezależnie czy lubicie całkowity spontan czy zaplanowane wyjazdy, z Albanii będziecie zadowoleni. Tekst nie jest receptą, ale impresją o współczesnym podróżowaniu. Continue reading „Jak jechać do Albanii?”